











 |
Kronika 2006
 |
Kronika na naszej stronie spełnia formę archiwum, a więc jest to
dział w którym będą przechowywane wszystkie
nasze opisy, komentarze, wypowiedzi o naszych grach, zabawach czyli
po prostu o drużynie. Oczywiście jak wszędzie i tu
możecie zamieszczać swoje wypowiedzi, jedynie musicie sami
napisać swój komentarz i wysłać do mnie.
|
 |
22-12-2006 
Jak co roku odbyła
się wigilia drużyny. Czas gdzie został podsumowany
cały rok harcerski oraz miejsce dla niektórych aby sobie
wybaczyć swoje kłótnie i spory. Oczywiście nie
zabrakło życzeń i łamania się opłatkiem,
a drużynowy podsumował dotychczasowe sukcesy i porażki
oraz wszystkim złożył ogólne życzenia. Po
częscie oficjalnej przeszliśmy do stołu i zaczęliśmy
jeść, a było tego bardzo, bardzo dużo. Każdy
zachwalał barszcz oraz uszka przygotowane przez mamę Tomka,
za co serdecznie dziękujemy.
Podczas wigilii, już jak co roku, najlepszy zaspół dostał nagrody za
akcję zarobkową chorągiewka, a każdy mógł
się wypowiedzieć o drużynie i szczepie podczas swojej
minuty kiedy trzymał w ręku zimny ogień.
Na koniec wspólne zdjęcia, dużo sprzątania i pożegnanie do
kolejnego roku, a więc do zobaczenia w 2007 roku na zbiórkach.
|
 |
20-12-2006
W weekend 17-18 grudnia
nasza drużyna brała udział w akcji zarobkowej Tesco. W
sobotę od samego rana zjawiliśmy się w supermarkecie i
zaczeliśmy pakować zakupy do białych foliowych
torebek. Zajęcie niezbyt interesujące samo w sobie, ale
można spotkać wiele dziwnych i interesującyhc ludzi
jak i doznać kilku śmiesznych sytuacji. Oczywiście po
całym dniu trudnej pracy udaliśmy się na posiłek,
ale i tak wszystkim, którzy wzięli udział w tak dla
nas ważnej akcji wielkie dzięki i na pewno będzie wam
to wynagrodzone.
W niedzielę po akcji Tesco udaliśmy się na przekazanie Betlejemskiego
Światełka Pokoju na Wawel, gdzie odbył się
uroczysty apel i wręczenie płomienia. Następnie
przeszliśmy dość długim korowodem do kościoła
Mariackiego gdzię odbyła się Msza św. Do mszy
służył Tomek i nie ukrywam, że był to dla
nas zaszczyt i jesteśmy z niego dumni.
|
 |
25/26-11-2006 
W ten weekend odbył
się już po raz drugi rajd szczepu „Grotołazy”.
W sobotę 3 patrole wyruszyłe z 3 róznych
miejscowości aby przejść ładnych kilkanaście
kilometrów, również przez ojcowski park narodowy,
gdzie czekały na patrole trudne i wyczerpujące zadania.
Wieczorem po przybciu do szkoły w korzkwi odbył się
kominek gdzie wszyscy mogli dowiedzieć się więcej o
samym parku i polskich górach, a dla zastępów była
to ostatnia szansa na zdobycie punktów do rywalizacji.
W niedzielę po mszy świętej wyruszyliśmy do niespodzianki, a więc
najdłuższej jaskini na jurze krakowsko-częstochowskiej,
którą zwidziliśmy. W jaksini w salii balowej
nietypowo, w towarzystwie nietoperzy przeprowadzony został apel
na którym podsumowano rajd.
Dh. Piotrek
Rajd Grotołazy 
W dniach od 25.11.2006 do 26.11.2006 odbył się rajd grotołazów
w, którym miałem przyjemność brać udział. Nasz patrol zebrał się
rano o godzinie 6:45 pod szkołą
św. Wincentego Pallotiego. Po zjawieniu się wszystkich
harcerzy z naszego patrolu wyruszyliśmy na przystanek
autobusowy. Naszym celem była oddalona o jakieś 40
kilometrów od Krakowa malowniczo położona wieś
Korzkwia. Aby tam dotrzeć najpierw jechaliśmy autobusem a
potem busem, który zawiózł nas do miasta o nazwie
Skała. Tam na miejskim rynku nasz patrol otrzymał pierwsze
zadanie. Musieliśmy odnaleźć zaszyfrowaną
wiadomość i poznać jej treść. Po wykonaniu
zadania ruszyliśmy w dalszą drogę.
Wędrówka
nie była łatwa i obfitowała w liczne atrakcje. Trasa
była stosunkowo długa – 14 kilometrów z
ciężkimi plecakami, dało się nam we znaki.
Ponadto podróż urozmaiciły liczne zadania jakie
otrzymaliśmy w drodze. Po wielu trudach dotarliśmy do celu
naszej wędrówki – Szkoły w Korzkwi. Po krótkim
odpoczynku poszliśmy zająć część szkoły
która była przeznaczona dla naszej drużyny.
Rozpakowaliśmy się i poszliśmy na kolacje, którą
sami sobie musieliśmy przygotować. Jedzenie było dobre
a atmosfera miła. Później udaliśmy się do
jednej ze szkolnych klas i zaczęliśmy porównywać
rezultaty zadań wykonanych przez nasz patrol z zadaniami innych
patroli. Niestety nie udało nam się zająć
pierwszego miejsca. Mimo wszystko dobrze się bawiliśmy. Po
tym wszystkim poszliśmy spać.
Następnego dnia, przed
śniadaniem, cały szczep zgromadził aby zanucić
melodię mającą przywitać nowy dzień. Po
śniadaniu spakowaliśmy się i poszliśmy do
kościoła. W kościele braliśmy aktywny udział
we mszy i śpiewaliśmy. Po mszy, zabrawszy ze szkoły
plecaki ruszyliśmy w drogę powrotną, tym razem krótszą
trasą. Po drodze zwiedziliśmy jeszcze jaskinię
Wierzchowską. Do Krakowa wróciliśmy PKSem.
Wyjazd bardzo mi się podobał.
Obfitował w liczne ciekawe wydarzenia. Ale dla mnie
najważniejsza byłą możliwość poznania
wielu nowych osób.
Dh. Wojtek
|
 |
24-11-2006 
Dzisiaj w harcówce
odbyły się szczepowe andrzejki, na których były
wszytskie drużyny. Cieszę się, że było tak
dużo harcerzy, ale było niesamowicie trudno o spokój
co spowodowało mój ból kręgosłupa. Same
andrzejki to świetna zabawa połączona z magicznymi
wróżbami. Każdy mógł się dowiedzieć
czy będzie milionerem czy będzie mył toi toie.
|
 |
11-11-2006 
Dziś nieopodal
kopca Wandy odbył się apel szczepu. Był on
zorganizowany aby upamiętnić już 88 rocznicę
odzyskania niepodległości przez naszą ojczyznę,
ale również aby rozpocząć obchody 50-lecia
naszego szczepu. Po krótkim apelu na którym zostały
również wręczone plakietki szczepu i sznur dla
drużynowej gromady zuchowej, zorganizowaliśmy grę
terenową.
Była to krótka
bitwa pomiędzy czerwonoskórymi a odziałem Baden
Powella, który musiał zdobyć bardzo dobrze
usytuowane wzgórze (kopiec) na którym miały
powiewać proporce zastępów. Po bezkrwawej walce
oddziałowi udało się przełamać szyki obronne
nieprzyjaciół i zająć kopiec.
|
 |
6/8-10-2006 
w ten weekend odbył
się biwak w Czułowie „Obrona Mafekingu”. Biwak
odbył się w szkole podstawowej, gdzie mieliśmy swoja
bazę wypadową. Żółtodzioby (nowoprzybyli
harcerze Baden Powella) musieli przeciwstawić się armii
czerwonoskórych Indian. Zadaniem harcerzy była obrona
Mafekingu i przetransportowanie tajnej wiadomości od BP do
„Londynu”. Aby to wykonać harcerze musieli wykonać
swoje sticki (laski skautowe), nauczyć się skradać ,a
także sobie pomagać poprzez naukę podstaw pierwszej
pomocy. Oczywiście nie zabrakło zabawy, gier, zjazdów.
Zadanie przez zastępy zostało zrealizowane a największym
wrogiem okazało się plemię pobliskich „dresów”.
W galerii można oglądać zdjęcia z tego biwaku.
|
 |
15/17-09-2006
Nasza drużyna
wzięła w zlocie chorągwi krakowskiej na inaugurację
roku harcerskiego. Zlot odbył się na terenie Nowej-Huty,
oczywiście pod hasłem powrotu do przeszłości do
PRLU. Podczas zlotu trwała rywalizacja między drużynami
harcerskimi i nasz patrol zajął wysokie III miejsce,wykonując 176% normy
|
 |
06-09-2006
Dziś odbył
się po raz kolejny nabór w szkole podstawowej w której
działamy. Mam nadzieje, że nabór dla wszystkich się
podobał i na następnej zbiórce nie pomieścimy
się w harcówce.
Oczywiście jak co
roku na dziedzińcu rozbiliśmy namioty i przygotowaliśmy
uczniom szkoły dużo atrakcji. Każdy mógł
się sprawdzić w wchodzeniu na skrzynki po napojach,
strzelaniu z łuku i wiele innych atrakcji. Każdy otrzymywał
zaproszenie na pierwszą zbiórkę, która
odbędzie się w piątek o 17:30. Oczywiście każdy
może zobaczyć nasz nabór w galerii.
|
 |
01-09-2006
Właśnie
rozpoczęliśmy kolejny rok harcerski. Jest to już 50
rok w życiu naszej drużyny a setny dla skautingu i oby było
ich jeszcze minimum z 1000!
|
Masz jakies newsy na strone?
208 KDH HAKRATURY im. Kazimierza Pułaskiego Szczep Tęczowy Hufiec Kraków Nowa Huta HAKRATURY DALEJ W GÓRY!
|
